wtorek, 21 maja 2013

Niepokoj

       Jestem troche rozdrazniona ostatnio, ale chyba to normalne...Wydaje sie byc spokojna, ale wystarczy jakies glupstwo i wpadam w wscieklosc, nie kontroluje sie... Kilka razy dostalo sie mojej corce bez jakiegos konkretnego powodu, malemu tez udalo sie wyprowadzic mnie z rownowagi...Kilka spiec w pracy... B. natomiast, ma na mnie niezwykle kojacy wplyw, potrafi uspokoic mnie, zmienic tor moich mysli...Dobrze miec blisko kogos takiego...On czyta w moich myslach, zanim zdaze cos powiedziec, on juz wie o co chodzi i co nalezy zrobic... Niesamowite!!! A ja zawsze mowilam, ze nie ma takich facetow i nalezy sie zadowolic tymi, co sa ;))
Najgorsze dla mnie jest oczekiwanie...nie lubie czekac...chcialabym juz wiedzic na czym stoje..3 czerwca przyjmuja mnie na jeden dzien do szpitala...pozniej znowu czekanie, na wyniki

8 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że jesteś rozdrażniona. Trzymaj się i myśl pozytywnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tule. Rozumiem co przechodzis.Ale musi byc dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze, ze spotkalas B i jest teraz dobrym wsparciem.Czas leci i niedlugo wszystko będzie jasne.Zajmij się pracą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki. Musi być dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekanie wykancza nerwowo ... ale trzymaj sie dzielnie, musi byc dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lauro, wierze ze wszystko bedzie dobrze! Ba, musi byc! Glowa do gory a zobaczysz, ze juz wkrotce zaswieci slonko - naprawde i w przenosni:) Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  7. To może jakąś relaksującą muzykę na uspokojenie zapodam :)
    http://youtu.be/YIPiQi3PfHc

    OdpowiedzUsuń