Po podjeciu decyzji wzielam sie piorunem do dzialania, i tak krok po kroku brne do przodu. Mieszkanie znalazlam przypadkiem, prawie idealne - dwie sypialnie, salon, duza kuchnia, wielka lazienka, taras z jednej strony i maly balkon z drugiej, garaz. Dla nas trojki jak znalazl. Kontrakt na wynajem podpisany, pierwsza wplata dokonana, od 15 pazdziernika sie wyprowadzam. Za mna masa spraw zalatwianych i drugie tyle jeszcze przede mna. Rozpoczynam kolejny etap zycia...
Laura, powodzenia :-))
OdpowiedzUsuńJak dziecka, pogodziły się z przeprowadzką?
przesyłam DUŻE pozdrówka
Mariola
Starsza przyjela wszystko na luzie, mlodszy niewiele rozumie, wie tylko, ze teraz bedzie mial dwa domy, a w zasadzie trzy, bo tez u dziadkow.znalazlam mieszkanie w tej samej dzielnicy
UsuńLauro to widzę na prawdę duże zmiany w Twoim życiu . Powodzenia :*
OdpowiedzUsuńBardzo duze zmiany, troche mnie to kosztuje zdrowia i wszystkiego, ale jestem pewna, ze robie dobrze :)
UsuńLauro, dla Was trójki, czyli odeszłaś od M.
OdpowiedzUsuńtak, też czasami bywa.
Buzka
Tak, odchodze...dokladnie tak czasami bywa
UsuńPowodzenia Lauro :))
OdpowiedzUsuńDziekuje :)
UsuńI ja życzę, żeby wszystko poukładało się jak najlepiej tylko może...Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziekuje... najwazniejsze, ze bedzie lepiej niz jest, tego jestem pewna :)
UsuńZuch dziewczyna!
OdpowiedzUsuńCo prawda az takich zmian sie nie spodziewalam.Ale najwidoczniej mialas swoje powody.
Powodzenia!
Oj, mialam powody i to nie od dzis, poprostu popelnilam wielki blad, tak to juz ze mna bywa :(
UsuńPo prostu rzeczywistosc czasem jest inna niz nam sie wydaje...Nie popelnilas bledu tylko inaczej zinterpretowalas wszystko.
UsuńSciskam i wierze,ze teraz bedzie dobrze.
Jak pisalam wczesniej,najwazniejsze to podjac decyzje.Najlepiej dobra;)
Czułam przez skórę...Podziwiam odwagę, gratuluję i życzę żebyś nigdy, przenigdy tej decyzji nie żałowała. Dużo, dużo radości i szczęścia, Lauro!
OdpowiedzUsuńWiesz Oliwko, jednej rzeczy, ktorej jestem pewna, to wlasnie to, ze nie bede zalowala mojej decyzji. Zaluje, ze nie zrobilam tego wczesniej. a jak mi sie ulozy, to nie wiem, ale na pewno sobie poradze ;)
Usuńułoży się, jestem pewna. Jesteś przecież silną i dzielną kobietą. A najtrudniejsze już za Tobą:))
UsuńPowodzenia, Lauro! Odważne kobiety prą do przodu!
OdpowiedzUsuńDziekuje, Xymeno :) Szkoda, ze wczesniej nie zdobylam sie na odwage, tego zaluje
UsuńA jednak...... Tiffany :D
OdpowiedzUsuńPowodzenia Lauro, dasz rade, Ty zawsze dajesz rade !!!
xxx edzia
Nie, jednak nie Tiffany ;)
UsuńPowodzenia Lauro. Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńDziekuje :)
UsuńWiesz, smutno mi troche, ze wszystko musisz na nowo zaczynac...Coz, decyzja podjeta... wiec odwago zycze Droga Lauro!
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Judith, nawet nie wiesz w jakie bagno sie wpakowalam i zylam w nim mniej lub bardziej swiadomie...ale wypelzne jakos z tego jestem tego pewna
Usuńdziekuje :)
Gratuluję odwagi i trzymam kciuki. Tak to czasem bywa, że trzeba podejmować takie trudne decyzje. Rozumiem również świetnie co znaczy "żałuję tylko, że tak późno". Powodzenia Lauro i mam nadzieję, że będziesz się pojawiała na blogu, bo smutno było jak Cie nie było wcale :)
OdpowiedzUsuńBede sie pojawiac, ale jeszcze nie teraz...mam mnostwo spraw do ogarniecia i musze sama sie pozbierac w sobie :)
Usuńdziekuje, Ewo :)
Lauro i ja ci życzę siły w pokonywaniu trudności które jakby nie patrzeć sie pojawiły.Ważne że wiesz czego chcesz!!!Pozdrawiam cię mocnoooo:)
OdpowiedzUsuńDawno nie zaglądałam na Twojego bloga. Powodzenia w realizacji swoich planów! Życzę Ci jak najwięcej wytrwałości! Na pewno dasz radę. jeszcze wiele pięknych dni w Twoim życiu i na takie warto jest czekać! Jeszcze raz powodzenia. Trzymam kciuki za Ciebie Lauro.
OdpowiedzUsuńWitaj Lauro. Widzę, że zmiany ogromne, ale czytając Cię jestem pewna, że z Twoją siłą dasz rade. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ale widocznie miałaś swoje powody :) Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńMój nowy adres to :
Kaska2oo6.blogspot.com