Przydaloby sie cos napisac.. moze cos interesujacego ,ale weny wciaz brak...Moglabym pisac o sobie, problemach w pracy, dzieciach...hmm..Chyba, jednak napisze o pogodzie, wiosnie...A wiec...jednym slowem- pogoda do dupy!! Od prawie 9 lat mieszkam tutaj, ale takiej paskudnej wiosny nie widzialam. Leje prawie bez przerwy, jest zimno, ponuro, po prostu do dupy! Codziennie rano budze sie z nadzieja, ze ujrze cieple promienie slonca, wkradajace sie przez zasloniete rolety, a tu...ciagle pada, tralalala, tralalala, ciagle pada... Uroki mieszkania na polnocy Wloch, w regionie najbardziej nawiedzanym przez roznego rodzaju opady, Piemoncie. Jakiz ubaw mielismy ostanio w pracy z naszego nowego kolegi, ktory przyjaechal z Neapolu, ktory przed przyjazdem tutaj po raz pierwszy w zyciu zaopatrzyl sie w parasol. "Spodziewalem sie deszczu, ale takiej ilosci wody lejacej sie z nieba, to ja w zyciu nie widzialem!!!!!"
Tak wiec pocieszam wszystkich mieszkajacych w Polsce, wyczekujacych cieplej wiosny, ze tutaj w Piemocie tez z utesknieniem jej wypatrujemy, bo na poludniu, oczywiscie maja pelnie lata, powyzej 30 stopni.i gdzie tu sprawiedliwosc :(
********
Prawde mowiac to nawet o pogodzie nie jestem w stanie napisac, majac tak przekichany dyzur nocny. Jest prawie piata rano a mnie nie udalo sie przesiedziec na tylku jednym ciagiem chociaz pol godzinki.
Jeszcze 2 i pol godziny opuszcze to miejsce prawie na tydzien, majac nadzieje na piekna, sloneczna pogode..
Krotko piszac, Wiosna to Zolza... moze poszla do fryzjera, a przy okazji robi sobie makijaz i takie tam babskie sprawy... /smiech/
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Primavera! Przyjdź do Piemontu. Precz poro deszczowo. Bęc.
OdpowiedzUsuńMoze pomoże? Nie szkodzilo sprobowac:-). Życzę powodzenia
U nas wiosna pelna geba:)
OdpowiedzUsuń