Dawno sie tak nie wzruszylam i ubawilam jednoczesnie... Piekny film i dotakowo moj ulubiony utwor
"Nuvole Bianche" wloskiego kompozytora Ludovico Einaudi jako podklad muzyczny.
Polecam "Intouchables" po wlosku tytul brzmi "Quasi Amici".
A na dobranoc jeszcze raz Ludovico Einaudi
dałabym sobie rękę uciąć, że na zdjęciach Szkocja. przynajmniej tak do trzeciej minuty z groszami. potem kawałek Londynu i znowu Szkocja:) też się wzruszyłam, nie muzyką, a zdjęciami.
OdpowiedzUsuńByc moze :)
UsuńWarto celebrować takie chwile, dłużej zapadają w pamięci; przedłużają dobre samopoczucie!
OdpowiedzUsuń