Przyzwyczajona, ze w moim miescie przez caly rok wiekszosc drzew i krzewow pozostaje zielonych, nie zauwazylam, ze rowniez pozostale krzewy i drzewa, zima calkowicie ogolocone, pieknie sie zazielenily, obsypaly roznorodnym kwieciem...jednym slowem jest zielono! I nie tylko zielono...zolte mimozy i forstycje, magnolie biale i w roznych odcieniach rozu,a niektore prawie czerwone albo wpadajace w fiolet.
Zajeta codziennymi obowiazkami nie zauwazylam tych cudow. Jednym slowem wiosna zawitala do nas juz jakis czas temu, a ja sie nie zorientowalam. Czy uda mi sie nadrobic straty? Pracujaca matka strasznie duzo traci. Moglam przeciez wyjsc na spotkanie wiosny z moim synkiem i przedstawic mu ja oraz uwiecznic ich spotkanie w kadrze aparatu. Nie uczynilam tego, mialam klapki na oczach, nie widzialam cudownych przemian wokol mni.. Nie mozna zyc ciagle praca, obowiazkami, zmartwieniami, a jednak tak wlasnie ostatnio zyje.
Poki co nie bedzie zdjec pieknej wiosny, chociaz mam jeszcze nadzieje, ze zdaze cos pstryknac przed nadejsciem upalnego lata.
Na pocieszenie wstawie zdjecie - widok z okna z naszej sypialni, wykonane dzisiaj po godzinie 18, kiedy to promienie sloneczne zabawialy sie z ciemnymi deszczowymi chmurami- efekty swietlne byly niesamowite, ale nie udalo mi sie ich uchwycic, gdyz nie mialam ze soba apartu kiedy bylam na zewnatrz.
Zajeta codziennymi obowiazkami nie zauwazylam tych cudow. Jednym slowem wiosna zawitala do nas juz jakis czas temu, a ja sie nie zorientowalam. Czy uda mi sie nadrobic straty? Pracujaca matka strasznie duzo traci. Moglam przeciez wyjsc na spotkanie wiosny z moim synkiem i przedstawic mu ja oraz uwiecznic ich spotkanie w kadrze aparatu. Nie uczynilam tego, mialam klapki na oczach, nie widzialam cudownych przemian wokol mni.. Nie mozna zyc ciagle praca, obowiazkami, zmartwieniami, a jednak tak wlasnie ostatnio zyje.
Poki co nie bedzie zdjec pieknej wiosny, chociaz mam jeszcze nadzieje, ze zdaze cos pstryknac przed nadejsciem upalnego lata.
Na pocieszenie wstawie zdjecie - widok z okna z naszej sypialni, wykonane dzisiaj po godzinie 18, kiedy to promienie sloneczne zabawialy sie z ciemnymi deszczowymi chmurami- efekty swietlne byly niesamowite, ale nie udalo mi sie ich uchwycic, gdyz nie mialam ze soba apartu kiedy bylam na zewnatrz.

piekne zdjęcie i piękna wiosna:-) finalmente!
OdpowiedzUsuńpięknie!zazdroszczę tych temperatur i z niecierpliwością czekam tutaj na wiosnę, bo zimy mam dosyć:)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci,że już masz wiosnę.Nie mogę doczekać się ciepła,do którego przyzwyczaiłam się będąc przez 8 lat we Włoszech.
OdpowiedzUsuńJa chyba wiosny nie przegapię, bo u mnie forsycje to dopiero za jakiś miesiąc zakwitną ;)
OdpowiedzUsuńŁadne to Twoje włoskie miasteczko, szkoda tylko, że nie zdążyłaś uchwycić tej cudownej magii na niebie ;)
Pozdrawiam.
Izo: Na tym zdjeciu akurat tej wiosny niewiele widac, ale uwierz mi jest przepiekna :)
OdpowiedzUsuńAeshna: W tym roku i tak troche spozniona, ale przyszla :)
Anonimowa: Nie dziwie Ci sie, po 8 latach, na pewno trudno znowu przyzwyczaic sie do klimatu w Polsce
Smurffie: Za miesiac, to ja licze na letnie pogode u nas ;)
No, niestety, nigdy nie pamietam, zeby wlozyc aparat do torebki. Nedzny ze mnie fotograf ;)
ach jaki masz cudny widok z sypialni:)
OdpowiedzUsuńNa mojej ulicy rosną drzewa oprócz palm takie co kora z nich chodzi ale nie ma jeszcze zielonych liści. W parku widziałam, że wszystkie krzewy w kwitach toną ale ja inaczej wiosnę czuję. Chcę coś zmieniać, odnawiać, malować:))
Buziaki
Wow, fotka pierwsza klasa! Naprawdę bardzo mi się podoba. No i fajny widok macie z tej sypialni :)
OdpowiedzUsuńU mnie dzisiaj po południu też były bardzo ciekawe formacje ciemnych, szarych chmur. Aż żałowałam, że nie miałam aparatu pod ręką, bo zdjęcia byłyby zapewne imponujące, tak jak to Twoje :)
Lui: Oj! o odnawianiu i malowaniu,to juz mi nic nie mow;)) Chyba, ze o odnowie biologiczne ;))
OdpowiedzUsuńTaito: Zawsze tak jest, ze jak cos ciekawego to brak pod reka aparatu
pozdrawiam :)
Widok z okna sypialni masz niczego sobie:)) Zdjecie jest zrobione dobrze:))) A ja wiosny tez nie zauwazylam. Mi Marie przypomniala, ze wiosna juz bo w przedszkolu temat przerabiali. U Was musi byc pieknie teraz:))
OdpowiedzUsuńAniu: A no jest pieknie:) Dzisiaj widzialam nawet 2 Niemki opalajace sie na plazy przy 17 stopniach ;)) Porobilam w biegu kilka zdjec komorka i jak znajde kabel, to werzuce.
OdpowiedzUsuńMasz przepiekny widok z okna! :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMagdo: Z salonu jeszcze piekniejszy, bo na Lago Maggiore i Alpy :)
OdpowiedzUsuń