sobota, 16 marca 2013

Ostania niedziela zimy

Dwa tygodnie temu niezle posypalo sniegiem. Odkad tu mieszkam chyba nigdy nie widzialam takiej ilosci sniegu. Polezal nawet kilka dni, co naprawde rzadko sie zdarza. Postanowilismy wykorzystac te sytuacje i spedzic niedziele w gorach. To byla cudowna niedziele. Dawno tak sie nie wybawilam.
Zaopatrzylismy sie w suchy prowiant i wybralismy jedna z tras spacerowych. Po kilku minutach stwierdzilismy, ze tarzanie sie w sniegu, lepienie balwana, celowanie w drzewa sniezkami jest o wiele zabawniejsze od kilkugodzinnego spaceru.
Ponizej moje starsze dziecie i nasz balwan. Prawda, ze uroczy?  

Polowanie na zwierza udane!! ;)
Lazenie na czworaka po sniegu bardzo przypadlo do gustu mojemu synkowi..i nie tylko jemu, jak widac na ponizszym zdjeciu ;)
Prognozy na przyszlo niedziele nie przewiduja wiosennej pogody, a wrecz przeciwnie znowu opady sniegu. Szkoda, ze w niedziele pracuje, gdyz z olbrzymia przyjemnoscia powtorzylibysmy nasza zimowa wyprawe w gory.

6 komentarzy:

  1. Snieg jest fajny, ale w gorach ;) W miescie ludzie dostaja niezlego kota ;)
    U nas na jutro zapowiadaja deszcze, niestety :(
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja rowniez nie lubie go w miescie :)

      Usuń
  2. Oj, nie pamietam kiedy ostatni raz lezalam w takim sniegu...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszlym roku, bo w tym mamy juz wiosne, musisz sie wybrac gdzies w gory i powytarzac sie za wszystkie czasy. Obiecaj mi to, Judytko!:)

      Usuń
  3. Coś mało piszesz ostatnio. Nie chce Ci się, czy masz mało czasu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam czasu..moje zycie przybralo szalone tempo, czasami szkoda mi czasu nawet na spanie ;)
    pozdrawiam Cie Smurffie :)

    OdpowiedzUsuń