Czytajac moje posty, mozna pomyslec, ze zycie w tym kraju, to wylacznie cud -miod, a w Polsce wszystko bleee...
Co jakis czas rozne tutejsze sytuacje podnosza mi cisnienie, ale chyba to normalne. Nie wierze, ze instnieje kraj, w ktorym wszysctko funkcjonuje idealnie i mieszkancy nie maja na co narzekac, no chyba, ze na nude ;)
W Polsce sie narzeka na wszystko, mowiac, ze na zachodzie to jest inaczej itd, itp.
Otoz guzik prawda!
Ostanio sie wkurzylam na tutejszy system dotyczacy opieki nad chorym dzieckiem. W dwoch zdaniach opowiem jak on wyglada. Do trzeciego roku zycia dziecka matka lub ojciec moga wziac 30 dni zwolnienia na chore dziecko w ciagu roku platne 100%. Jezeli zachodzi potrzeba mozna wzic wiecej dni, z tym ze nie beda ono juz platne. I w tym momencie wszystko jest cacy. Problem sie zaczyna po trzecim roku zycia dziecka. Otoz kochani rodzice musicie wiedziec (ja zylam w nieswiadomosci), ze wasze dzieci nie moga juz chorowac! Przysluguja Wam jedynie 5 dni w roku, chyba nawet bezplatnych i ani godziny wiecej!!!!! Moj synek w zeszlym tygodniu troche pochorowal sie i musialam wykorzystac 2 dni urlopu, bo wyczerpalam limit 5 dni! Po 8 roku zycia rodzice traca tprawo do tych nieszczesnych pieciu dni. jednym slowem, jezeli masz chore dziecko i nie posiadasz dziadkow w poblizu a takze skonczyly ci sie dni urlopu, to musisz znalezc nianke, ktora zechce opiekowac sie goraczkujacym i marudzacym dzieckiem.
W zeszlym tygodniu dostalam wyplate. Otwieram moja busta paga i czytam z zadowleniem, ze wyplacono mi jakies tam zalegle pieniadze, wywalczone przez zwiazki zawodowe pielegniarek. Zacieram rece czytajac kolejne cyferki, dopiegam konca...i cos mi nie gra, suma sie nie zgadza! czytam, drugi, trzeci raz...jakby nie liczyl, to powinno byc wiecej na reke. Rzucam okiem na podatki i inne potracenia i kopara mi opadla z wielkim hukiem na ziemie!!
Ukradziono mi na podatek i inne tam skladki emerytalne - )934 euro!!!
No to Monti sie popisal !

Tylko zaplakac!
OdpowiedzUsuńNie placz jednak... kup sobie cos na te smutki, to chyba najlepsze lekarstwo....
Serdecznosci
Judith
E tam, plakac nie bede...na szczescie moj synek nie choruje powaznie, zwykle przeziebienie, a podatki placic musze, chyba, ze rzuce prace i zamieszkam pod mostem wowczas nikt nie nie zmusi do placenia czegokolwiek ;)
UsuńPomyśl jak Amerykanin, jeśli płacisz takie wysokie podatki, na co by one nie były przeznaczone, tzn, że twoje zarobki też są wysokie. Amerykanie zawsze przyznają się do płacenia podatków i mówią jak to dużo, a przestępstwo podatkowe to zbrodnia wobec państwa. Za to tylko kiedyś mogli skazać Ala Capone. Zarabiamy i płacimy, tak jest cywilizowany świat urządzony.Na emeryturze z tego chętnie skorzystasz. Ja juz powoli zbliżam sie do wieku emerytalnego/!/i cieszę się, ze kiedyś płaciłam sobie dodatkowe ubezpieczenia.
OdpowiedzUsuńObawiam sie, ze na moja emeryture nie bedzie juz pieniedzy w zadnej kasie ;)))
UsuńPieniądze będą, chyba, ze wojna nas zniszczy. Ale czy jest jakieś inne rozsądne wyjscie, żeby nie płacić? Dura lex sed lex, jak to wymyslili prawie twoi rodacy obecnie. Musimy płacić za dekadencki styl zycia niektórych państw zachodnich. Ale polski spartanizm w ogole do mnie nie przemawia. Taki "Dom zły" ,jak w filmie czasami, jakie to przykre.
Usuńależ przykrość :/
OdpowiedzUsuńmam w grupie kolegę - Włocha. Ma rodzinę i w Polsce, i we Włoszech, więc często jest i tu, i tu, ale studiuje i pracuje w Polsce, bo, jak twierdzi, we Włoszech pracy nie znalazł i odradza nam jakiekolwiek wyjazdy w poszukiwaniu lepszego życia. to tak odnośnie, gdzie dobrze, a gdzie bleeee :)
E tam, zadna przykrosc, czasami czlowiek sie na cos wkurzy i tyle ;) Podatkow przeciez nie przeskocze. A jesli chodzi o dziecko, to mam to szczescie, ze dziadkowie sa blisko. To prawda, obecnie bardzo ciezko znalezc jakakolwiek prace we Wloszech, nawet w moim zawodzie, gdzie jeszcze kilka lat temu wielu posrednikow zbijalo kase na zatrudnianiu pielegniarek we Wloszech. Najgorzej jest na poludniu.
UsuńWszędzie dobrze gdzie nas nie ma:)Nie jest pozbawione prawdy to powiedzenie:))Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńChociaz ja mimo wszystko wole byc tu gdzie jestem :)
UsuńHello Laura! My first visit, will visit you again. Seriously, I thoroughly enjoyed your posts. Congrats for your work. If you wish to follow back that would be great I'm at http://nelsonsouzza.blogspot.com
OdpowiedzUsuńThanks for sharing!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńObysmy tylko dotrwaly do emerytury.Cos widze,ze moje roczniki beda z tym mialy klopot:(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i duzo zdrowia dla synka coby mama mogla spokojnie pracowac:)
Do emerytury dotrwamy na pewno, ale czy ja dostaniemy, to juz takie pewne nie jest ;))
UsuńGdyby tylko Ali Baba zechciał startować w wyborach ;)
OdpowiedzUsuńKiepskie to pocieszenie, ale w Irlandii też coraz gorzej, cały czas jakieś cięcia, nowe opłaty, etc... Recesja i samo życie.
Mowisz, ze nie zechce startowac? :))
UsuńTutaj tez nie lepiej...tez z robota trudno...bardzo ciezko jest dostac staly etat. Firmy nie zatrudniaja teraz prsacownikow , one ich wypozyczaja, od firm, ktore posrednictwem takowym sie zajmuja. Wtedy stawka za godzine jest biedna w porownaniu do stawki za godzine pracownika, ktory mial szczescie zalapac sie jeszcze na staly etat w firmie.
OdpowiedzUsuńKolezanka mowi, ze jej brat nie moze sobie z zona pozwolic na dziecko, bo on jest takim wlasnie wynajmowanym pracownikiem, a jego zona ma stala posade jako ksiegowa, kiedy zajdzie w ciaze ciezko bedzie jej utrzymac prace.....
Ale bieda wschodnia jest i taak biedniejsza od biedy zachodniej.,....
A tu we Wloszech mysla, ze w Niemczach moid cud ;)) Tu tez graniczy z cudem znalezienie stalego etatu, wiec ja powinnam skakac z radosci, ze takowa posiadam. Masz racje, w Polsce mimo wszystko jest biedniej. Widze z jakimi problemami boryka sie moja rodzina.
UsuńW Polsce zarabiając np.ok.5000tyś zł brutto na rękę masz niewiele ponad 3000zł i nieważne ile pobrano na ubezpieczenie zdrowotne /stawka procentowa/ masz taki sam standard,państwo się "musi wyżywić".Siostra miała 18 letnią córkę,ważyła mniej niż 40 kg i musiała być wypisana z Centrum Zdrowia Dziecka, a szpitale dla dorosłych mają sprzęt dla dorosłych...Mając małe dziecko pracowałam jako nauczyciel akademicki i brałam zajęcia,kiedy ktoś zajmował się synem.Nie przypochlebiam się,ale podziwiam pracujące matki małych dzieci, rozerwane między potrzebami dziecka a pracą.Widziałam ile siostrę kosztowała opieka nad córką,nie myślę tu tylko stronie materialnej.Widząc stosunek do dzieci we Włoszech myślałam,że prawo jest tam sprawiedliwsze. Trzymaj się! Choć domyślam się jakie słowa Ci się cisną...bo łzy pewnie były :)Będzie dobrze!-kiedyś.
OdpowiedzUsuńNie plakac nie plakalam, wzielam dzien urlpou i juz. Po prostu troche sie wkurzylam, ale przepisow nie zmienie. We Wloszech kiedys byla calkowita rozpusta, no a teraz troche musza ukrocic tu i owdzie.
UsuńWszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Do Włoch to ja mogę ewentualnie na wycieczkę pojechać, widoczki popatrzeć, ale mieszkać to ja bym tam nie chciał, za ciepło jak dla mnie, o podatkach już nie wspominając ;)
OdpowiedzUsuńTylko nie wybieraj sie latem, bo czasami jest bardzo cieplo ;))Pamietaj jak moim przyjaciol przegonilam po Mediolanie w upal, ja czulam sie dobrze, a oni prawie ducha wyzioneli ;))
Usuńjak to mówią zawsze tam lepiej, gdzie nas nie ma:)
OdpowiedzUsuńdobrze, że mały już lepiej, zdrówka dla niego!
Dzieki, zdrowie wrocilo :)
UsuńLauro, dziecka mam już dorosłe, niedługo zostanę babcią i z tego się cieszę :-))
OdpowiedzUsuńW tamtym roku odwiedziłam Rzym i kocham małe pipidówki!!
A życie sprawia nam różne psikusy!! Lepiej nie chorowć!!
Pozdrawiam
Mariola
Witaj Mariolu :) Pewnie, ze lepiej nie chorowac :)
UsuńW Hiszpanii na dziecko po trzecim roku zycia nie masz zadnych przywilejow.
OdpowiedzUsuńale Hiszpania stoi prawie ze na krawedzi bankructwa:)
Buzka
Ale przynajmniej mamy wiecej slonca niz kraje polnocy ;)
Usuń