wtorek, 27 marca 2012

Koniec niepewnosci

Wszystko juz wiemy, potwierdzila sie wstepna diagnoza. Mojego M czeka teraz zabieg kardiologiczny. Na cale szczescie dzisiejsza medycyna jest tak daleko posunieta, ze wszystko odbedzie sie bez otwierania klatki piersiowej, jeden dzien w szpitalu i M wyjdzie jak nowy :)
On jest przerazony, ja pocieszam go, ze to nic powaznego, i ze po zabiegu nie bedzie musial sie juz obawic kolejnych niespodzianek w postaci udarow mozgu.
Najwazniejsze znac przyczyne i znalezc sie w dobrych rekach :)


18 komentarzy:

  1. Trzymaj się! TYLKO DOBRE myśli. Za moment dziecko bedzie w domu całe i zdrowe! Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chore jest to duze dziecko :) Czyli moj partner, ale masz racje, to czasami gorzej niz dziecko

      Usuń
    2. A chory mężczyzna to przecież...sama wiesz.

      Usuń
  2. To prawdziwy cud, że dziś takie rzeczy można operować prawie bezinwazyjnie. Masz rację, najważniejsza jest dobra diagnoza i dobry lekarz. M ma szczęście, że ma Cię przy sobie. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, dzisiejsza medycyna zaskakuje...coraz wiecej zabiegow wkonuje sie bez ciecia. W przypadku mojego M, wprowadza sie cewnik przez zyle udowa do serca i zamyka otwor tzw parasolka :)

      Usuń
  3. ufff, jak już się wie z czym ma sie do czynienia to łatwiej to leczyć. powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Laurko - cieszę się i trzymam kciuki :)))))).

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo ma Ciebie pod bokiem to i znalazł się w dobrych rękach:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama niewiele bym zdzialala, fakt pracujac na kardiologii mam wiecej kontaktow i moi koledzy i kolezanki chetnie mi pomagaja.

      Usuń
    2. Chodzilo mi o Twoje rece:)))

      Usuń
  6. To bardzo dobrze, że przyczyna ustalona i można ją szybko wyeliminować. Trzymam kciuki. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko będzie dobrze i te nazwy po włosku brzmią przyjaźniej, chociaz aorta tak samo. Baci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia, trzymam kciuki! nie martwcie się za dużo:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam mocna kciuki...
    Na pewno jest w dobrych rekach..Twoich
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze ze medycyna tak sie rozwija, ale momo wszystko strach i obawy pozostaja,powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba zawsze wierzyć że będzie dobrze!!!I spróbuj tylko zwątpić to po galotach dostaniesz!!!Trzymkaj się!!:)

    OdpowiedzUsuń