poniedziałek, 30 stycznia 2012

Dla niej nie ma rzeczy niemozliwych...

Taka jest wlasnie moja kolezanka z oddzialu ,pielegniarka zajmujaca sie glownie wszczepianiem rozrusznikow serca. Oczywiscie zabieg wykonuje kardiolog, ale ona jest wiecej niz prawa reka kardiologa, co do tego nie ma zadnych watpliwosci. Podziwiam ja szczerze za niesamowita wiedze, doswiadczenie i za to, ze jest dziewczyna z jajami. Swoja prace wykonuje z wyjatkowa pasja... tak ona tym po prostu zyje.
Opisze ostani przypadek sprzed niespelna dwoch tygodni.
Mialam popoludniowke, nagle lekarz dzwoni do mnie, ze przyjmujemy natychmiast mloda kobiete, 37 lat, ktora dzien spedzila na obserwacji w oddziale ratunkowym z powodu krotkiej utraty przytomnosci z niewiadomych przyczyn. Wieczorem monitor zarejestrowal pauze w zapisie EKG powyzej 10 sekund,jednym slowem asystolia jak ta lala. Dziewcze ponownie stracilo przytomnosc, po podaniu atropiny powrocila akcja serca i natychmiast trafila na moj oddzial, w celu wszczepienia Pacemaker'a
Nastapil, jednak, maly problem. Otoz dziewczyna jest bardzo niskiego wzrostu. Pochodzi z Albanii wiec nigdy nie miala wykonanych zadnych specjalistycznych badan typu poziom hormonu wzrostu, a jej wzrost i pewne cechy wskazywaly na niewlielki stopien karlowatosci.  W zwiazku z czym potrzebowala specjalnych cewnikow, znacznie krotszych, ktorych my nie posiadalismy. 
Oczywiscie Mirella, tak sie nazywa opisywana przeze mnie kolezanka, juz nastepnego dnia poruszyla niemalze caly swiat,w doslownym tego slowa znaczeniu, w celu zdobycia jak najszybciej cewnikow.  Firma z Irlandii takowe posiada i natychmiast wyslali kurierem. Nazajutrz o godzinie  inzynier mial pojawic sie z walizeczka z najnowszej generacji rozrusznikiem i specjalnymi cewnikami, zabieg zaplanowano na godzine 10-ta. Inzynier pojawil sie punktualnie z rozrusznikiem, ale....bez cewnikow!! Okazalo sie, ze wyruszyly z Irlandii, ale niewiadomo gdzie. Zaszla jakas pomylka i nie zostaly wyslane do Wloch a gdzies w swiat. W Mirelle wstapil diabel jak to uslyszala! Zlapala telefon, byla godzina 8.30, i skontaktowala sie bezposrednio z szefem firmy w Irandii i swoim lamanym angileskim musiala mu niezle nawsadzac, skoro tamten w trybie natychmiastowym, prywatnym samolotem wyslal swojego inzyniera z walizeczka do Mediolanu a stamtad bezposrednio wrzucil pakunek do samochodu kurierskiego, ktory juz czekal na lotnisku. O 12.45 cewniki byly juz na oddziale, a o 13 nasza pacjentka na sali. Jak przyszlam na popoludniowa zmiane, to zabieg byl zakonczony. Ordynator wykonal jeszcze telefon do Irlandii z podziekowaniami, a Mirella tylko wspomniala "przepros go takze za moje zachowanie, troche mnie ponioslo" ;)
Taka jest wlasnie Mirella, dla niej nie ma rzeczy niemozliwych.
A nasz pacjentka ma sie dobrze, dwa dni po zabiegu wrocila do domu i juz nie musi sie martwic, ze osieroci swoja szescioletnia coreczke, ktora  wychowuje sama.

22 komentarze:

  1. Dobrze, ze w naszych czasach istnieja jeszcze ludzie z prawdziwym powolaniem i wielkim sercem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wystarczy lubic, to co sie robi i miec tylko ludzkie podejscie. Nie lubie uzywania slowa "powolania" czy "czlowiek wielkiego serca", wieje patosem i nic tak naprawde nie znaczy.

      Usuń
    2. To juz zalezy od zrozumienia i interpretacji tych slow ;).

      Usuń
  2. tez podziwiam takich ludzi szkoda tylko ze ich tak malo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jak sie dobrze rozejrzec, to wiecej sie takich znajdzie. Moze nie wszyscy sa tacy przebojowi jak moja kolezanka, ale sa "normalni" ludzie wsrod nas ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jest swietna w tym co robi i ona o tym dobrze wie :)

      Usuń
    2. To chyba dobrze, że wie i nadal to robi :)

      Usuń
  4. Ciekawe co by zrobiła w starciu z naszym NFZ-em.
    Chyba by palpitacji serca z miejsc dostała! ;)
    A tak na serio Lauro, jestem ciekaw, czy żałujesz tego, że wybrałaś kardiologię? Wiem, że często stykasz się z granicami życia i śmierci i chyba ciężko to znosisz. Czy nie sądzisz, że dla spokoju duszy lepiej było wybrać jakiś mniej "hardkorowy" kierunek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze po pierwsze nie moglaby ona zdecydowac o wyborze cewnika, zrobilby to jakis urzedas, ktory nie ma na ten temat zadnego pojecia. i wowczas cala procedura potrwalaby nie 3 godz, ale 3 miesiace :)papiery musza polezec troche na biurkach, zeby nabrac wartosci, niestety ;)
      kardiologia bardzo mi sie podoba, jest trudna, ale jednoczesnie bardzo ciekawa, stresujaca i jednoczesnie dajaca sporo satysfakcji, szcegolnie jak widzisz, ze pacjent po ciezkim zawale, byc moze reanimowany, defibrylowany po tygodniu wychodzi ze szpitala w swietnej kondycji. Chociaz porownujac do Polski, pacjent kardiologiczny tutaj ma wieksze szanse, nawet jesli mieszka na zadupiu, to ma mozliwosc dotarcia w szybkim tempie do procedur o wysokiej specjalizacji. Uzywamy drogich i skutecznych lekow i poki co jeszcze nie musimy oszczedzac, chociaz nie wiadomo jak to dalej bedzie.
      Przykro mi jednak, ze nasza kardilogia nie jest juz ta sama, co przed rokiem. na skutek roznych programow oszczednosciowych, glownie personalu (ze wzgedu na kryzys nie przyjmuje sie nigogo od 3 lat do pracy, a ludzie odchodza przeciez) lacza oddzialy i tak prawie rok temu polaczono nas z nefrologia, oddzialem, ktorego nie znosze ze wzgledu na specyfike, nie interesuje mnie w ogole, a takze na personel - jednym slowem po tych zmianach pracuje sie zle. Ale to nie koniec zmian, wiec zobaczymy co dalej sie wydarzy.

      Usuń
  5. Taaaaa powtorze za Smurffem....bo we Wloszech moga sobie na to pozwolic, jest forsa.... w Polsce nawet, kiedy ktos taki by i chcial i super angielski znal i mogl na telefonie powisiec, to go forsa ogranicza...wola sie rodzine mowi ile to kosztuje i jak wyloza to znajda sie tacy co powalcza o to jak lwy:))) Taka proza zycia, w sytuacji, w ktorej proza byc nie powinna, tylko norma. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietnie pisała Ika u siebie na blogu jakie miała problemy ze sprowadzeniem lekarstwa dla męża i ile to kosztowało...lekarz w Polsce bardzo pomagał, lekarz taki z powołaniem, ale i on głowa nie mógł muru przebić...przede wszystkim muru finansowego.

      Usuń
    2. Dla sprostowania podam, ze koszt zabiegu nie wzrosl ze wzgledu na to cale zamieszanie z prywatnym lotem...prawda jest, ze w Polsce nikt by nie pozwolil pielegniarce, czy nawet ordynatorowi na decydowanie jaki cewnik bedzie najlepszy dla pacjenta i sprowadzaniu go bezposrednio z firmy, procedury sa wazniejsze. Nawet jesli w tym konkretnym przypadku naprwde koszty zabiegu nie byly wyzsze niz normalnie. Natomiast sama pacjentka nawet nie wiedziala o tym calym zamieszaniu, powiedziano jej tylko, ze zabieg sie troche opozni, tak zeby dziewczyny dodatkowo nie stresowac.

      Usuń
    3. Aniu, w Polsce jest mnostwo bezsensownych procedur. A zeby je czasami moc ominac, pacjent musi placic czesto do prywatnej kieszeni, nawet jesli w koncu dana procedura jest wykonana za budzetowe pieniadze..Nie mowie, ze tutaj wszystko jest cacy, bo Wlosi tez sa swietni w omijaniu nielegalnie przepisow, ale mimo wszystko, moim zdaniem, przecietny pacjent ma wieksze szanse na dobre leczenie niz w Polsce.

      Usuń
  6. Znam kilka takich osób i zawsze jak zaczarowana patrzę na nich "w akcji". :))

    OdpowiedzUsuń
  7. po tych moich ostatnich doświadczeniach ze służbą zdrowia dobrze jest mieć świadomość tego, że jednak gdzieś na świecie są osoby, które rozumieją, na czym polega ich powołanie... pozdrawiam Cię, Lauro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powtorze, nie lubie slowa powolanie, zastapilabym je pasja i ludzim podejsciem do sprawy, a czasami wystarczy tylko troche wyobrazni :)

      Usuń
  8. A ja powiem ze ten przykład jest przeciwieństwem poprzedniej twojej notki.I można jak się chcę!Pomijając możliwości finansowe danej placówki.Pozdrowienia zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Toba Elu, bo placowka w tym konkretnym przypadku, nie poniosla wiekszych kosztow niz przewidziano.

      Usuń
  9. Dziewczyny jesteście niesamowite!:) wielkie dzięki za to jak walczycie w pierwszej linii o życie każdego pacjenta. Pozdrawiam gorąco, Agnieszka (wloskicafe)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja rowniez pozdrawiam Cie , Agnieszko i dziekuje za wizyte :)

    OdpowiedzUsuń