wtorek, 6 grudnia 2011

Zapomnialam...

...po raz pierwszy w zyciu zapomnialam o Miklajkach i nic nie wrzucialam do butow moim dzieciom. Jest mi glupio :( Jest tak zaabsorwowana wlasnymi, ze tak powiem, zawodowymi sprawami, ze nie zauwazylam, ze to juz grudzien i okres przedswiateczny w pelni. Najchetniej to nie robilabym nawet swiat. No ale maly czeka na Mikolaja. O tym dzisiejszym nie wiedzial, bo we Wloszech nie obchodzi sie Mikolajek, wiec przeszlo bez echa, starsza pomyslala, ze nie zasluzyla, takze nawet sie nie obrazila na Mikolaja.
Wiem, wiem... grzesze narzekajac, bo w obecnej dobie powinnam siedziec cicho. Mam prace, placa mi, podczas gdy inni martwia sie jak splacic kredyty...a ja nawe o to nie musze sie martwic. No ale kazdy ma jakies swoje problemy i dla mnie ten okres tez nie jest najlepszy. Na jakis czas troche przycichlo, zeby teraz przed swietami odzyc na nowo. No coz jakos to bedzie, jakies rozwiazanie sie znajdzie, ale to juz w przyszlym roku. A poki co musze sie wziac w garsc i za robote, aby nie przegapic Bozego Narodzenia.

13 komentarzy:

  1. Kiedyś też myślałam, że wszystko ogarniam. Koszt tak zwany własny nie istotny. Teraz wiem, że nie mogę wszystko i wszędzie, że mam prawo zapomnieć. Nie usprawiedliwiam siebie i Ciebie, ale chyba masz prawo złapać przydech. Zawsze można nadrobić :). Nie martw się.Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. P>S> Mikołaj nie dotarł, bo nie ma śniegu !

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tym narzekaniem to jest zastanawiająca sprawa. Nie wiem jak u Włochów, ale Niemcy sobie i innych na to nie pozwalają, co prawda zdarza się, bo tutaj trzeba narzekać, jeżeli już to robisz umiejętnie. Czyli narzekać inaczej, ale takiego bezpośredniego narzekania nie przyjmą. W stylu, ale się dzisiaj narobiłam, jak mnie ta robota ssie, haka jestem zmęczona- dla mnie to takie w sumie "beztroskie" marudzenie nie robiące nikomu krzywdy, ewentualnie męczące rozmówców, ale tego w kraju , w którym przebywam nie wypada robić. bo w sumie cóż ty człowieku takiego robisz? każdy ma jakiś zawód, każdy się trudzi, każdy musi rano wstać, albi iść na noc do roboty...standard, więc nie marudź. Ale jak chcesz sobie "ponarzekać" to tylko trzeba wiedzieć jak to w odpowiednie słowa ubrać i przejdzie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. To Ci się udało z tym Mikołajem ;) Ja też o mało nie zapomniałam, dziecko mi przypomniało przed spaniem, na szczęście miałam jakiś słodki drobiazg w zapasie. Tak łatwo by mi nie przeszło :))
    Lauro, to banał, ale czas wszystko leczy, zmienia perspektywę. Wszystko się ułoży, zobaczysz, zawsze się układa. Oby jak najszybciej, tego Ci przedświątecznie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko! JAk ja niezrozumiale napisalam....nie wiem czyja to wina, komputera, czy moja i mojego "pospiechu", no bo niby nigdzie sie nie spiedze:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. O Mikolajkach zaomnialas?!!!
    Mam "zamilowanie" do tego swieta i swietego! Nie omieszkalam wprowadzic Mikolaja na afrykanska ziemie... i swietujemy z dzieciakami i nie tylko! W tym roku przyszlo do mnie 5 sw.Mikolajow a sama bylam Mikolajem dla wielu...
    serdecznosci
    Judith
    lavieest...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mazeno, to chyba nie dotrze, bo w tym roku sniegu ma nie byc nawet w wysokich alpach :(

    Aniu, Wlosi narzekaja, ale jakos inaczej niz Polacy i w tej chwili nie wiem na czym ta roznica polega, musialabym pobyc troche z Polakami ;) Moja kolezanka Polka, jednak, bije wszystkich na lep z narzekaniem, nie mam sily jej juz sluchac...ma wrazenie, ze wysysa ze mnie ostatki energii, wiec zaczelam jej unikac. Ostatnio z pretensja zapytala mnie co mam do niej, ze jej tak unikam, odpowiedzialam zgodnie z prawda, iz mam zly okres i nie nadaje sie na pocieszycielke, bo ona ma wiecznie problemy, zawsze jej zle ecc.

    Oliwko, dziekuje. Dzisiaj postanowilam sie wziac troche w garsc, pokupowalam troche prezentow, szopke postawilam na komodzie w przedpokoju, wiec moze nie przegapie Bozego Narodzenia ;)

    Judyto, pierwszy raz w zyciu mi sie cos takiego zdarzylo, chyba cos ze mna nie tak :(
    A tak lubilam patrzec na radosc dziecka, ktore znajduje niespodzianke w bucie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lauro, chyba wszyscy pomału zaczynamy już tęsknić do świąt Bożego Narodzenia. Ten wieczny pęd do nikąd i walka z czasem sprawia, że zapominamy o tym, co jest naprawdę ważne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przegapisz:) Media nie dadzą:)
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie martw sie,masz prawo zapomniec.A synkowie jesli zrobisz prezent dwa dni pozniej tez bedzie zadowolony;))
    23 grudnia wyls edo Ciebie maila z przypomnieniem o swietach.ok;)
    Sciskam i wyluzuj troche,jakos to bedzie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach ja też zapomniałam o mikołajkach:P

    OdpowiedzUsuń
  12. mi tez akurat w tym roku po raz pierwszy się zdarzyło, że zapomniałam! Pamiętałam ze 2 dni wcześniej, a potem jak mi się przypomniało to już był 6.12 w południe:)

    OdpowiedzUsuń