piątek, 9 września 2011

Przedszkolna moda

W lipcu Maly Urwis cieplo pozegnal sie ze zlobkiem i od poniedzialku zaczal edukacje w przedszkolu. Zdecydowalismy sie na przedszkole prowadzone przez siostry zakonne. I juz moge powiedziec, ze to byla swietna decyzja. Nauczycielki sa swieckie, natomiast dyrektorka jest siostra Adele, kobieta o niesamowitej kreatywnosci, zapale i wyjatkowym podejsciu do dzieci. Przedszkole miesci sie na parterze domu zakonnego siostr "preziosissimo sangue", polozonego w przeuroczej okolicy.Dzieci z podworka maja widok na jezioro, Alpy i wyspy. O warunkach lokalowych nie bede sie rozpisywac, powiem krotko - sa REWELACYJNE!
Maly wydaje sie byc zadowolony, dumny ze swojego plecaczka... zgodzil sie nawet na grembiule (fartuszek)!  We Wloszech obowiazuja w przedszkolach i w szkolach podstawowych fartuszki, ktorych glownym zadaniem jest ochrona ubrania w czasie wykonywania roznego rodzaju prac.
A tak wygladaja dzieciaczki we wloskich przedszkolach

Dziewczynki wybieraja sobie przewaznie rozowe fartuszki, chlopcy natomiast niebieskie. Moj brzdac powiedzial, ze jest mezczyzna i musi miec niebieski,wiec zakupilismy dwa, jeden z wyhaftowanym psem Pluto, drugi z samochodzikiem.  Musze zrobic mu zdjecie, bo wyglada bosko! Generalnie wszystkie dzieciaczki wygladaja rozkosznie i jakie sa dumne ;)


6 komentarzy:

  1. No prosze i tam z pewnościa nie ma problemu, że to zrównywanie wszystkich do jednego poziomu, że to jakas chora ustawa , że to politycz sa temu winni, że kaytolicy, że komunizm....:))) W sumie racja z tymi fartuszkami tam u Was:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, nie, nikt sie nie burzy. Fartuszki obowiazuja od wielu, wielu lat, tylko kolory i dodatki sie zmieniaja. Rodzice moga wybrac kolor jaki chca, przedszkola w ogole nie narzucaja fasonow (wszystkie maja w zasadzie jmniej wiecej taki sam kroj) czy kolorow, szkoly pewnie tez. Chodzi aby dziecko sie nie brudzilo. Podczas zabaw ruchowych sa zdejmowane, bo wygodniej bez nich. Generalnie nie przypina sie fartuszkom zadnej ideologii politycznej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dzieci też noszą fartuszki:)
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  4. Lui, jak widac Hiszpanie i Wlochy maja mnostwo wspolnego ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Za moich szkolnych czasów tez były fartuszki:) Ale te Wasze są o niebo lepsze:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo praktyczne, chciałabym takie w przedszkolu u Kluski. ominęłoby mnie szorowanie plam nie do sprania... pozdrawiam!!! Magnolia

    OdpowiedzUsuń