W moim zyciu nastal dosc trudny okres...przede wszystkim w pracy, ale nie tylko...ostatnie 2 tygodnie pamietam jak we snie...probuje wrocic do siebie....jutro wyjezdzamy do Rzymu, moze tam nabiore sil i nowych checi, zeby sprostac wszystkiemu... Potem wroce takze tutaj...
Kochana,udanej podrozy.Dasz rade,nie takie problemy pokonywalas!
OdpowiedzUsuńUdanego urlopy i wracaj szybko i szczesliwie do nas.
emi
Trzymam kciuki za powrót do formy!! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŻyczę szybkiego zakończenia trudnego okresu i udanego wypadu do Rzymu!:*
OdpowiedzUsuńudanego wypoczynku!
OdpowiedzUsuńlaura, napisalam Ci wczoraj wieczorem tutaj, ze dzis rano jedziemy do tesciow (pisze wlasnie od nich) i wracamy w czwartek po poludniu i czy jeszcze bedziesz w Rzymie? nie wiem czemu, dzis tego mojego komentarza nie ma...:(
OdpowiedzUsuńMoze przeczytasz to jeszcze, moze nie:( jesli tak, toprosze wyslij mi maila z nr tel na thernity malpa interia.pl
Odpocznij, nabierz dystansu i wracaj!!!
OdpowiedzUsuńCzekam! :*
Miłego odpoczynku :)
OdpowiedzUsuńtrzymaj sie, a Rzym niech da ukojenie
OdpowiedzUsuńDziekuje Wam wszystkim, ze jestescie :)
OdpowiedzUsuń