sobota, 9 kwietnia 2011

Wiosna sobie juz poszla?

Dopiero co pisalam o wiosnie, a tu juz mamy pelnie lata  i to w pierwszej polowie kwietnia. Sloneczna Italie naszla wlasnie pierwsza, troche przedwczesna, fala upalow. Wczoraj na termometrze w cieniu 32 stopnie, dzisiaj ma byc jeszcze cieplej. O polnocy powyzej 20 stopni czyli mozna juz uskuteczniac spacery przy blasku ksiezyca, tylko skad wziac na to czas. Moj spacer z pracy do domu po 22-ej trwa zaledwie 5 minut i to poki co musi mi wystarczyc :)
A poza tym pracuje, cierpie na bezsennosc i brak apetytu , zyje problemami dnia codziennego, ktorych ostatnio mi sie nagromadzilo troche, ale mam zamiar wkrotce to wszystko po prostu olac.
Wiem, ze czekacie na ciag dalszy historii mojej kolezanki, ale na chwile obecna nie mam na to glowy, ani czasu aby przysiac troche dluzej przed komputerem i napisac post.

11 komentarzy:

  1. U mnie jeszcze znośnie. Po 25 stopni ale za wcześnie. Bo potem przez 5 miesięcy zar z nieba po 38-42:) Kwiecień zawsze był takim oddechem przed upałem:)
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  2. A w Polsce wichury i oziębienie niestety.
    Ale wkrótce się wygrzejemy w Jordanii,chociaż tam jak na razie też dużo chłodniej niż w Italii! Ale mam nadzieje że za 3 tyg.zrobi się cieplej :)

    Na ciąg dalszy historii czekamy cierpliwie :)

    P.S.Też bym chciała cierpieć na brak apetytu,na bezsenność niekoniecznie :) trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzis w Ligurii tez mialo byc pieknie i cieplutko a tu klops! :) Jest pochmurno i wrecz zanosi sie na deszcz, a w prognozach dawali sloneczny dzien. Zreszta to nie pierwszy raz kiedy meteorolodzy przepowiadaja zupelnie inna pogode niz jest w rzeczywistosci :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a w Krakowie wietrzysko ,na przemian chmury i slońce, ale z kazdym dniem cieplej.tylko to wiosenne zmeczenie i nawał pracy :)no i oczywicie permanentny brak czasu.Perspektywa Świąt 1-go maja i kilku dni wolnych może spędzonych w górach jakoś mnie trzyma.Czekam na c.d. opowieści :).Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. Niunia,z ta bezsennoscia to niedobrze.Probowalas jakies zilka sobie parzyc?U mnie na odwrot,nawet na stojaco bym spala.Nawet maz marudzi,ze zasypiam zanim on sie wykapie.
    Jak znajdziesz dobry sposob na olanie problemow,przeslij dalej;)
    Scsiskam z rownie goracej (dzis) Toskanii
    emilka

    OdpowiedzUsuń
  6. olewaj to, tylko tak mozna czasem złapać odech.
    Dziekuje, ze pomimo nawalu pracy i problemow dnia codziennego pamietasz o mojej prosbie i napisalas. spokojnie nie spieszy mi sie.
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się cieszę jak wariatka, bo w ogrodzie mam już tylko dwie plamy śniegu i wodę po kostki :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej, a u nas znowu chłodno, wietrznie i deszczowo, wiosna ucieka..... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj! Napisz mi na maila polskowloskie@onet.eu, to dam Ci autoryzacje do bloga (musialam go zablokowac), jesli oczywiscie chcesz. Pozdrawiam! Natalia

    OdpowiedzUsuń
  10. W Krakowie deszczowo, a w górach u moich rodziców spadł śnieg.

    OdpowiedzUsuń
  11. ech te obowiazki.... jakos tak ich natlok "zadymia i przyciemnia" zycie. Czlowiek by podolal wielu sprawom i rzeczom ale co za duzo to niezdrowo.
    U nas byly dwa bardzo zimne dni. Dzisiaj z ranca +1C

    OdpowiedzUsuń