sobota, 9 lutego 2013

Zagadka ;)

Ilez to juz czasu uplynelo od mojego ostatniego wpisu na blogu! Jestem, zyje i mam sie calkiem dobrze...nie rozumiem tylko jak to sie dzieje, ze czas tak szybko leci. Ukladanie nowego zycie pochlonelo mnie calkowicie. Zyje cala soba w realu, swiat wirtualny chwilowo odsunelam na bok, po prostu nie mam czasu, czesto nawet na wlaczenie komputera. I pomyslec, ze jeszcze tak niedawno kazdy dzien zaczynalam i konczylam przed komputerem... To chyba dobry znak, ze dzieje sie tak jak sie dzieje, ze zycie w realu przyslonilo moj maly swiat wirtualny.
Ostanio udalo mi sie nawet wybyc na krotkie wakacje. Pomimo, ze pojechalam tam z zapaleniem oskrzeli, prychajaca, kaszlaca i momentami ledwie dyszaca, byly to naprawde cudowne wakacje :)
Moze ktos ma ochote zgadnac gdzie byly pstrykniete  zdjecia? Podpowiem tylko, ze miejsce znajduje sie we Wloszech i ze jest to miasto, ktore od zawsze marzylam zobaczyc.
ponizsze zdjecie powinno byc mala wskazowka.

21 komentarzy:

  1. Czy to Pompeje? Pozdrawiam i życzę szczęścia.Noneczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezupelnie, ale bardzo blisko...w oddali oczywiscie Wezuwiusz. Do pompeji nie dojechalam, zostawilam je na nastepny raz :)

      Usuń
  2. Nieobecnosc w swiecie wirtualnym jest zazwyczaj znakiem, ze dobrze sie wszystko uklada realnie :)) ciesze sie razem z Toba :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się z Pomejami skjarzyło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo i widok z daleka na Pommpeje jest prawie identyczny. Oczywiscie Wezuwiusz a w dole Neapol :)

      Usuń
  4. To super, że wszystko dobrze sie układa i gratuluje udanych wakacji.
    Zgadzam się z powyzszym wpisem, przynajmniej w moim przypadku, ze jezeli w realu OK, to mniej czasu na wirtualne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  5. To Neapol albo sorrento. Bylam w obu miastach,piekne, chcialabym jeszcze tam pojechac,bo w ogole Italia to kraj piękny i czuje sie tam jak u siebie.pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok na Neapol w drodze z Sorrento:)Piekne miejsca!

      Usuń
  6. ja jestem na etapie życia wirtualnego... w realu nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczelam lepiej czuc sie w realu, czego zycze takze Tobie :9

      Usuń
  7. Hehe, zobaczyć Neapol i umrzeć... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się poddaje , nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak miło, że wróciłaś:-)
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, ale czy to może Neapol? Witaj Lauro :) Zazdroszczę Ci, ale tak pozytywnie, życia we Włoszech. W tamtym roku byłam tam pierwszy raz i zakochałam się w tym kraju. Szczególnie ujęła mnie Florencja. Jeśli tylko będę miała okazję na pewno tam wrócę. Pozdrawiam milutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, widok na Neapol :) Chyba trudno jest nie zakochac sie w tym kraju :) Buziaki, Violu

      Usuń