Jestem, zyje...tylko mam wielki metlik w glowie...wiosna uderza do glowy z cala swoja sila,...a wiosne mamy naprawde cudna :)
A z rzeczy bardziej przyziemnym, paradoksalnie mniej waznych, to zamierzaja sprzedac nasz szpital, ma stac sie w czesci albo nawet w calosci prywatn. Ale kto by sie takimi sprawami przejmowal. Ja na pewno nie, wiekszosc moich kolegow i kolezanek rowniez. Wlosi, jednak, maja luzne i optymistyczne podejscie do zycia. Mowia, ze w takiej sytuacji moze byc tylko lepiej
Speriamo bene ;)
OdpowiedzUsuńPiękna piosenka, aż mi się tak dziwnie zrobiło ...
OdpowiedzUsuńPiękne :)
OdpowiedzUsuńi u nas wiosna i w sercu i w głowie i na dworze:):)
Pozdrawiam :)
W Polsce taka zapowiedź oznaczałaby strajki, protesty i awantury. A Włosi mówią, ze może byc tylko lepiej. I jak ich nie lubić, z takim nastawieniem? Pozdrawiam wiosennie :)
OdpowiedzUsuńAch ta wiosna!Ale dobrze,ze juz jest;) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńEmilia
Co kraj to obyczaj ..podoba mi się optymistyczne podejście Włochów. Potrzebowałabym pomieszkać w takim kraju na dłużej :)
OdpowiedzUsuńDużo słońca i optymizmu wkoło..fajnie :)
W Polsce, prywatyzacja szpitali, ewentualnie ich sprzedaż wiązałaby się ze strachem przed utratą pracy. Taki " urok " naszego kraju.
OdpowiedzUsuńAle chociaż wiosnę mamy ładą, ciepłą i słoneczną jak Ty we Włoszech:)
Xymena: Nikt sie tym nie przejmuje. Kilka lat temu sprywatyzowali jeden z pobliskich szpitali i va alla grande :)
OdpowiedzUsuńPromyczku: U nas pelnia lata! wczoraj 26 stopni w cieniu. Niemcy na plazy sie opalali;)
Oliwko: Pamietam jak w Polsce przejmowalismy sie kazda plotka, ze cos zmienia, ze zwolnia...tutaj wyznaja zasade: pozyjemy zobaczymy, nie ma czym na zapas sie przejmowac :)
Emilko: U was tez bylo tak goraco?
Arabella: a optymizm jest zarazliwy :)
Seamisai: tutaj wola prywatyzacje, szpitale sprywatyzowane lepiej prosperuja, a pacjenci i tak nie placa za leczenie szpitalne.
A u nas jak w lipcu w Polsce :)
Zapalko: mnie tez sie dziwnie trobi jak jej slucham :)
OdpowiedzUsuń